Kasza gryczana jest jest jednym z tych płodów Ziemi, który zawsze i wszędzie może być przeze mnie konsumowany. Jest smaczna, pożywna i tania. Gotuję ją, a następnie zjadam. Czasem kaszy trochę zostaje. Nie da rady zjeść całej, bo można by się w kaszę zamienić.
Co zrobić z pozostałością? Wszystko zależy od pomysłowości. Można przyrządzić surówkę i zjeść sobie pyszne dania, albo…
No właśnie można wykonać mały, ciekawy eksperyment i wyczarować nową, pyszną potrawę. Potrawę, która wypełni kubki smakowe szerokim, ekscytującym smakiem. Jednym z takich pomysłów jest urozmaicenie placków, takich zwykłych placków. Przygotowuję ciasto jak na zwykłe placki po czym dodaję doń to co akurat jest pod ręką i co będzie się dobrze w całości komponować. Dodatkami tymi mogą być: ser biały, ser żółty, odrobina papryki – sproszkowanej i pikantnej oraz kasza gryczana, która pozostała po daniu o wyśmienitym, upajającym smaku – po kaszy gryczanej ze szpinakiem i serem feta. Tak urozmaicone placki piekę jak każde normalne placki, najlepiej z odrobiną mineralnej, gazowanej wody w cieście i gotowe upieczone placki spożywam. Mniaaammm…
Odrobinę więcej pracy kosztuje przygotowanie pieczarkowego sosiku do upieczonych placków. Jednak opłaca się. Niepowtarzalny, głęboki smak placków o nietypowej konsystencji, zaburzonej kaszą gryczaną, z pieczarkowym sosikiem, natrętnie stymulując zmysł smaku na długo zapada w pamięć.
Gorąco polecam…